...i po co to było? :)
Nie ma to jak rok nie pisać bo sie hasła zapomniało i nie chciało się go odtworzyć:) właśnie tak czasem bywa...powinno być poważnie bo to już mGr iNż od 2 tyg...DOROSłOść DOROSłOść DOROSłOść? i kto to mówi? jest jak było tyle, że z tytułem...choć tytuł można na targu u ruskich kupić albo na akademikach se wydrukować za rozsądną cenę, więc czy to takie ważne? nie mnie osądzać...ale jak to się mówi "kto ma dyplom ten ma władzę" i może na kasie w McKwasie pracować:)
robaq 2007-07-19 12:20:14
skomentuj (0)
wAKACYJNa pRACa cZy pRACOWITe wAKACJe
4 m-ce...czasu nie było? nie,to głupie tłumaczenie się...poprostu nie chciało mi się pisać i tyle...wakacje są właśnie siedzę w pracy, żeby zarobić sobie na wyjazd śjakiś pewnie Zakopane...został nam ostatni rok...niestety OSTATNI...oby spozytkować go jak najlepiej...jeszcze kilka dobrych akcji zaliczyć...coby nei zapomnieć...nie wykreślić...by nie zamajaczył za pare lat tylko wiecznie brzmiał gamą barw:) buźka
robaq 2006-08-04 10:32:58
skomentuj (2)
wIOSNa wIOSNa wIOSNa aCh tO tY
reformacja zycia, konkretne myślenie, dorosłość?przestajesz mysleć dniem dzisiejszym, jutrzejszym, zaczynasz myśleć z wyprzedzeniem tygodnia, miesiąca, roku, lat...nie robisz już tylko dla siebie, ale myslisz tez o tych innych o tych którzy może kiedyś się pojawią, egoizm wchłania się pod skórę...tak można by sparafrazować DOROSŁOŚĆ...zaczynam jej doświadczać. dobrze? źle? tak chyba musi być...ale perełka małego dziecka nadal we mnie pozostaje...
czy można molekularnie zamodelować pisankę?
wesołych świąt...
robaq 2006-04-14 09:08:41
skomentuj (1)
przeminęło z wiatrem...albo ze śniegiem...
no ładnie ładnie mnie tu nie było...tylko prawie zaledwie 3 m-ce no ale chyba nikt nie zauważył (albo?) co przez ten czas? w miłości nadal pięknie i rozwojowo z dnia na dzień...uczelnianie to sesja się kończy, jeszcze tylko półtorej roku (ahr!!! ja nie chce!!!)...a prywatnie psychicznie i fizycznie to zajawka na śnieżny parapet, decha stoi i się nie będzie marnowała, stoki w czechach czekają i wołają i wołają...
a poza tym to generalnie normalnie pozytywnie!
robaq 2006-02-08 14:10:37
skomentuj (0)
rOZCZOCHRANa śMIECHEm...
"co ja wyglądam jakby mnie kura wygrzebała lewą nogą z ziemii?"- maciuś...kocham ich, dzisiejsze sprawozdanie z bioreaktorów mi to uświadomiło...można śmiać się sprawozdaniem, można szydzić z tego wszystkiego, to pomaga...od razu mówiliśmy, że najlepsze potworki są na Medicinal Chemistry, a nikt nam nie wierzył, a teraz żałują...ale główka nasza nie makówka:]a dni upływają niemiłosiernie...coraz bliżej pory pożegnania...zwolnijmy czas!
Miłość rozkwita pełnymi płatkami, moment kiedy uświadamiasz sobie, że pragniesz by Twoje Dziecko było połączeniem twojego i Jego DNA i On myśli tak, jak ty to od razu pragniesz biec...biec gdzieś wprost przed siebie i krzyczeć z radości, bo wiesz że tak naprawdę jesteście już rodziną, brakuje już tylko papierka, "identyfikatorów" na palcach i tego małego szkraba...ale to wszystko z czasem...
robaq 2005-11-15 21:46:12
skomentuj (0)
pONAd wSZELKIMi pODZIAŁAMi...
...I can see clearly now the rain has gone...
7 semestr...dobra opcja, poznaliśmy się już na wylot, lubimy się, kochamy, szanujemy, jak to mówią "jak łyse konie", my może nie konie, może nie łysi, ale beczkę soli ze sobą już zjedliśmy...wiemy co to PRZYJAŹŃ, wiemy że niejeden chleb i niejedno ciasto do zjedzenia jeszcze przed nami (kto wie o co chodzi ten wie:)), tylko w głowę przebija się nieustannie ostra myśl- pozostał zaledwie rok, zaledwie rok tej wspaniałej studenckiej, tej dorosłej ale jakże dziecinnej formy życia...potem pozostaną nasze dane w aktach w kadrach roboty (jeśli takową dostaniemy i nie zostaniemy bezrobotnymi z mgr inż), obrączka, nasze DNA w postaci dzieci...i pozostaje jeszcze nadzieja, troska którą trzeba wiecznie pielęgnować, by wtedy nie zapomnieć o sobie...by zachować znajomości, a jeśli te przeminą to chociażby wspomnienia...
robaq 2005-10-16 21:55:38
skomentuj (1)
mów mi ArTyStO (?)
że też zaistnieć mi się chciało...robaczek wylęga się na artystę? czas pokaże, ważne że pozytywne wibracje płyną z tego co robię, bo czytając: "jesli masz coś, czym chcesz żyć, to jest twój sukces i twoje zwycięstwo w życiu, bo jeżeli nie będziesz miał niczego w zyciu, nie będzie ono miało sensu. trzeba nadać życiu sens, znaleźć coś, co się kocha, co się lubi. Przynajmniej narazie, zawsze może to być tylko droga, podróż i szukanie czegoś nowego dalej i dalej..."; ja odnalazłam to co lubię i tego, którego kocham, więc to droga i podróż ale do jeszcze lepszego jutra...
robaq 2005-09-13 00:07:53
skomentuj (0)